piątek, 27 lipca 2007

ENH: The Witnesses, Andre Techine

19.00 w Capitolu, po odpoczynku w klubie festiwalowym :)

Typowy francuski film do kin i telewizji. Nie jest zły, a nawet ma jakieś swoje przesłanie, o czym za chwile, ale mi osobiście rzygać się chcę na kolejną kultywacje francuskiej poprawności seksualnej w imie której, w filmie każdy pieprzy się z każdym. To co mnie w tym mierzi nie jest sam seks, czy otwartość (zakładam że raczej nie przeszedłem na konserwatywną stronę mocy :) ale brak wiarygodności postaci i ich relacji w obliczu dzielenia łóżek. No ale, wiadomo, kino francuskie musi się afiszować - wybaczam :)

Drugą warstwę filmu stanowi historia dotycząca pierwszych miesięcy AIDS w europie (1984/1985) na tle życia bohaterów. Niestety nic ciekawego film tutaj nie opowiada, a miejscami po prostu się dłuży.

Zasadniczo raczej kiepsko gdyby nie wspaniałe zdjęcia Emanuelle Beart - mniam mniam :) Jak na swoje 43 lata nie pokazuje tego.

Moja ocena: 2.1

Brak komentarzy: