16.15 w Heliosie z resztkami baterii w notebooku :)
bardzo dobry film, zwłaszcza w kontekście grupy docelowej: 15..25 która idealnie wpasowuje się w festiwal we Wrocławiu. Norweski obraz przedstawiający historie dwóch młodych pisarzy, przyjaciół i ich rozwijającej się kariery (jedna wspaniale, druga kiepsko). Oczywiście jak to bywa w filmach o młodzieży miłość gęsto przeplata wątki. Jeden z nich (główny) o uczuciu toksycznym jest jednak bardzo dobrze opisany czy też raczej przedstawiony - znając co nieco z własnych przeżyć stwierdzam iż to naprawdę dobrze przedstawiony element w filmie. Oczywiście masa humoru, dostosowanego do grupy docelowej, sporo grypsów nieczytelnych dla ludzi +30 (khem khem ;) a scena imprezki w domu z 'tym czymś w kurtce' naprawdę rozwalająca.
Moja ocena: 2.3 polecam za realizm i klarowne i wiarygodne rysy bohaterów i ich uczuć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz