13.15 w Heliosie bo niestety nie było już miejsc na 'Lust and Revenge' - to było moje pierwsze doświadczenie na tym festiwalu z brakiem miejsc na sali, do tej pory widziałem to tylko na kolejkach do Hartleya (którego so far zlewam).
Pojawiłem się dopiero na 13.15 gdyż ranek siedziałem w łóżku z laptopem i pisałem ofertę dla niebieskich na 'apple iphone voicemail', to juz ostatni dzień pracy nad tym dokumentem bo dzisiaj w nocy musze go wysłać - jest coraz większy, ale harmonogram wciąż przede mną (a miałem go zamknąć już wczoraj! niestety ciężko się piszę pomiędzy seansami).
No ale do rzeczy, na film poszedłem totalnie w ciemno, zwłaszcza że miałem go zaznaczony 'kwadratem' na planie co w mojej terminologii oznacza 'gniot - nie oglądać'. Jednakże jak się okazało w trakcie obraz nie był taki w cale zły. Dokument opisujący zamordowanego w zamachu premiera Danii. Zamordowanego przez byłego kochanka (tak, premier gej, nic to że obok żona i 3 dzieci) na dodatek anarchistę. Film sprowadza się do prezenetowania różnych momentów z życia i pracy premiera, przedstawiając go raczej w pozytywnym świetle (męczennik w imie wolności). Jest też masa scen i opisów Emila - młodego kochanka premiera. Oczywiście wywiady z zapłakaną żoną itd.
Po wyjściu stwierdziłem że nie tak źle jeszcze z tą Europą skoro nie ma problemu by premier kraju był bejem i miał bujne życie 'poza partyjne' :) Ze zdumieniem przeczytałem potem recenzje iż to nie był dokument, tylko fikcyjny dokument - forma podobnież ostatnio modna :) Owszem postać premiera jest prawdziwa, ale całość jest zmontowana, a osoby jak żona, kochanek itp trudne kwestie dodane :) Zabawa przednia. Pisze to tutaj, mimo iż zazwyczaj staram się nie psuć filmów dokładniejszym opisem, dlatego że informacje o tym iż jest to fake, są wszędzie wydrukowane grubymi literami, a tylko temu że nie chciałem iść na ten film zawdzięczam moją niewiedze (i po części dobrą zabawę).
Moja ocena: 2.2
Moje
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz