Niestety pogoda jednak zrobiła nas w bambuko. Leje i leje i lać nie przestanie. Prognozy są opłakane, na całą południową Europę, z wyjątkiem Hiszpanii, ale tam trochę za daleko dla nas.
Przewidywania na niedziele wyglądaja np. tak:
Dupa. Decydujemy więc, że wracamy do PL. Nie ma co siedzieć tutaj i patrzyć jak deszcz wali i podtapia kamping. Te 1000km, 9 godzin jazdy mija szybko. Przyzwyczajam się do tego i wydaje mi się to małym dystansem. Świat rzeczywiście się kurczy.
Galeria zdjęć z wyprawy, na mojej picasie jako 2010lijak.
Na przyszłość linki do stron których używamy do sprawdzania pogody:
mapy nato (oraz skrót samych do obrazków)
ilmeteo
windguru
meteoblue
icm meteo
W Polsce ma być w sobote pogoda do latania, o czym za chwilę..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz