Festiwal minał szybciej niż mrugnąłem okiem. Zwłaszcza że dużo tego mrugania (czyt. spania) to nie było... :-) Jadąc na niego nie spodziewałem się rzeczy które tutaj zastałem, a rzeczy których spodziewałem się po festiwalu nie zastałem :-) Ot taki czeski film dnia codziennego. Spędziłem jednak bardzo miłe i odświeżające kilka dni w Cieszynie, doładowałem swoje filmowe akumulatory tak by starczyło do wakacji oraz obżarłem się czeskiej kuchni. No i, co oczywiste, opiłem czeskiego piwa (plus litewskich trunków :) Chwila odpoczynku od sportu i pracy też mile na mnie wpłynęła - ani raz nie wyciągnąłem putra z bagażnika :) - aczkolwiek, tak wiem, sam fakt że był w bagażniku nie jest powodem do chwały.
Festiwal był prosty w odbiorze i uczestnictwie. Raz że cieszyn nie jest drogi, dwa że filmów nie ma na nim za dużo. Różnych sekcji filmowych to na palcach jednej ręki da się zliczyć, a że kin tak naprawde jest trzy, oznacza że nie mamy dylematów moralnych rodem z dużych festiwali: co tu wybrać. Dla porównania na Nowych Horyzontach jest bodajże 15 sal wyświetlających filmy o każdej godzinie a wszystkich pozycji festiwalowych jest ponad 400. Tym samym w Kinie Na Granicy spokojnie możemy przemieszczać się od projekcji do projekcji, bez zbędnego stresującego myślenia co-też-ja-teraz-powinienem-zobaczyć lub co-właśnie-straciłem-i-jestem-wściekły.
W temacie konkretnych pozycji które można tutaj oglądnąć, warto pamiętać że festiwal jest poświęcony kinu polskiemu i czeskiemu. Dla nas Polaków, ciekawy jest szczególnie czeski aspekt festiwalu bo raz że polskie pozycjie to sobie możemy zobaczyć u nas w zwykłych kinach, dwa że polacy czeskie kino lubią (IMNSHO). Oczywiście można czasami na festiwalu trafić na projekcję czeskiego filmu bez napisów, i tu wysiedzenie na filmie wymaga dużego samozaparcia i wrodzonego oślizmu. No albo znajomej studentki bohemistyki siedzącej obok w roli tłumacza :-)
Papa Cieszynowi, może będę tu znowu za rok, teraz przede mną koncert Lao Che na Juwenaliach :-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz