niedziela, 19 kwietnia 2009

offpluscamera: Shultes, Bakur Bakuradze

Planowałem wstać trochę wcześniej i zdążyć na film na 10tą, ale wczorajsze nocne imprezowanie troche mnie jednak zmęczyło i dowlokłem się pod Barany dopiero na 13stą, budząc się dużym latte.

Film wybrałem na zasadzie: coś z konkursu, nie wiem co to, ani o czym. Tytuł nic mi nie mówi, opisu nie czytałem. Jak się okazało dostarczyło mi to mase zabawy i wrażeń podczas projekcji. Styl filmu, przywodzi na myśl obrazy Kieślowskiego. Mała ilość dialogów, sporadyczna muzyka, spokojne, hipnotyczne ujęcia. Nie jest to jednak film nudny, albo pozwalający na sen. Zdecydowanie oglądałem go z zapartym tchem. Pomimo minimalistycznego przekazu, jest bardzo ciekawy w warstwie fabularnej, która nawet przy tak małej ilości środków artystycznych jest bardzo sprawnie rysowana.

Historia opowiada kilka tygodni z życia młodego mężczyzny. Drobnego przestępcy, parającego się fachem "kieszonkowym". Tytułowy Shultes stanowi jednak dla nas zagadke. Seria kolejnych scen, kradzieży, interakcji z bliskimi buduje w naszej głowie pytanie: gdzie jest rozwiązanie tej zagadki. Bohater z jednej strony tak jednoznacznie oczywisty, ma jakąś lukę - nie potrafimy do końca dopasować motywów jego postępowania. Jednocześnie nie jest to zagadka nachalna, z gatunku kryminalnych, gdzie wiemy że celem fabuły jest jej rozwiązanie. Tutaj obok dylematów i problemów adresowanych przez film zagadka stanowi niejako dodatkową atrakcję - rodzynek który dostanie widz (pod warunkiem że nie zna fabuły przed filmem: do czego gorąco zachęcam!)

Mi ten film podobał się dlatego że bardzo mocno dotykał kwestii czasu w życiu człowieka. Kwestii wspomnień i odpowiedzi na ile są one dla nas istotne. Na ile nasza przeszłość nas określa, a na ile jest ona nam potrzebna. A może wręcz zbędna. Film dostarcza bardzo ciekawych argumentów w tej dyskusji i dlatego sądzę że każdemu kto lubi zastanawiać się nad istotą czasu w naszym życiu bardzo się spodoba. Dodatkowym smaczkiem był aspekt relacji między ludzkich i ich znaczenia w kontekście czasu. Nie moge tu za wiele napisać nie psując zabawy, ale mogę śmiało powiedzieć że aspekt komunikacji i relacji między ludzkich jest tutaj mocno poruszony i to w sposób naprawdę ciekawy, a miejscami można chyba nawet powiedzieć że odkrywczy. Przynajmniej dla mnie.

Moja ocena: 2.3 - zdecydowanie polecam, warto obejrzeć - jak na debiut jest to mocny strzał!

Brak komentarzy: