15.45 w Heliosie, po suuutym obiadku w naleśnikarni na rogu (polecam, choć jadłem zapiekany ser :)
Rosyjski film w reżyserii Kirilla Serebrennikowa oferuje ciekawą fabułę, nietuzinkowe zakończenie i sporą dawkę rosyjskiego (?) humoru, który jest w pełni strawny dla słowiańskiej duszy. Niestety trochę montaż zawiódł, 10 minut dało się z niego wyciąć, a i niektóre ujęcia pokazywały raczej marzenia dziecięce twórców by robić kino artystyczne - do wycięcia. Scena w barze sushi - komiczna :) Basen również morderczy.
Moje ocena: 2.2
Wnioski? brak.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz